FiiO | Wysyłka 24h
Nasza cena: 499,00zł

W koszyku
W koszyku

Producent: FiiO
Kod: 6953175730590
Dostępność: Wysyłka 24h
Koszt dostawy: od 7,90zł - zobacz wszystkie
  • Krzysztof St - FB - FiiO FH15

    FIIO FH15

    Cena w momencie pisania recenzji 1299 pln

    W ostatnim czasie FIIO zrobiło mały festiwal premier swoich produktów. Od odtwarzacza ALL IN ONE FIIO R7 (parę słów o nim w krótce) poprzez nowe TWS a także odświeżona półka FH15 czyli bezpośredni następca świetnych i przez wiele osób cienionych słuchawek dokanałowych. Nowe słuchawki w naturalny sposób zastępują swoją starszą wersję i dają nam dużo radości. Już od początku widać że zmiana jest na plus dla konsumenta. W pudełku znajdujemy zestaw filtrów do słuchawek i kabel z wymienną końcówka 3.5/4.4mm. Bardzo cieszy że już na starcie mamy możliwość skorzystania z balansowanego kabla. Nie musimy ponosić dodatkowych kosztów na starcie za co wielki plusik że w przypadku FIIO to rozwiązanie staje się standardem. Świadczy też to że wyjście zbalansowane staje się standardem w urządzeniach audio i producent dba o konsumenta żeby mógł już na starcie cieszyć się muzyką.



    Budowa.

    Tutaj mamy odświeżony nowy wygląd. Nie nawiązują do innych modeli z serii FH co sprawia że od razu wiemy z jakim modelem mamy do czynienia. Jeśli chodzi o ergonomie użytkowania i spasowania z moim uchem to jest bardzo dobra. Osobiście używam pianek załączonych do zestawu co daje mi największy komfort użytkowania. Słuchawka leży dobrze i nie czuje dyskomfortu podczas użytkowania. Wymienne filtry pozwalają dobrać charakterystykę brzmienia pod swój gust. Ja osobiście preferuje filtr basowy który sprawdza się w HIP HOPIE fajnie podkreślając bit i wybijanie rytmu.

    Brzmienie,

    Jak wspominałem jest to fajna ewolucja modelu FH5. Charakteryzuje się bardzo przyjemną sceną oraz rozrywkowym lekko V graniem. Osobiście jak wspominałem wole filtr basowy który dodatkowo podbija brzmienie i daje wyraźniejszego kopa z dołu. Przydaje się to w Hip hopie gdzie właśnie wokal jest masterowany pod bębny i gra pierwsze skrzypce. Średnica jest bardzo przyjemna oczywiście lekko cofnięta ale nie mam wrażenia że dźwięki grają z 2-3 rzędu za resztą sekcji. Scena jest podobna do FH5 czyli lekko rozciągnięta przyzwoita przy sekcjach instrumentalnych bez problemu zlokalizujemy instrumenty. Góra jest oczywiście podbita ale filtry basowe i zbalansowane świetnie trzymają ją w ryzach i nie kłuje nas w uszy. Brzmienie jest rozrywkowe ale ze smakiem, dla wielu osób takie połączenie z wymiennymi filtrami będzie świetnym rozwiązaniem jeśli chcemy bezproblemowo modyfikować brzmienie.

    Zmiana kabla na srebro.

    W moim przypadku był to starszy model 4.4D od Fiio. Zdecydowanie zmiana na lepsze jeśli szukamy poszerzenia sceny i dodania detali szczególnie w górnych partiach. Scena ładnie się rozchodzi na boki

    Podsumowanie.

    FH15 to bardzo udana ewolucja i odświeżenie modelu FH5 poprzez dodanie kabla zbalansowanego oraz filtrów dostaliśmy jeszcze bardziej kompletny produkt który może zostać dostosowany pod nasze preferencje. Lekko rozrywkowe strojenie świetnie się sprawdza nawet przy dłuższych odsłuchach po parę godzin. Jak szukacie cos w okolicy 1000-1500zł warto się zainteresować i pobawić filtrami.

  • Krzysztof St - FB - FiiO R7

    FIIO R7 – Magiczna kostka all in one

    Cena 3700 pln

    Systemy all in one coraz częściej pojawiają się w świecie audio czy to dużym czy słuchawkowym. Producenci coraz chętniej korzystają z doświadczenia jakie wynieśli w implementacji systemu Android na potrzeby DAP w większych urządzeniach. Dzięki użyciu systemu znanego z tel czy DAP mamy pod ręka dostęp nie tylko do plików lokalnych a także do całego zasobu serwisów streamingowych. Już nie jest nam potrzebny komputer telefon czy osobny streamer żeby móc cieszyć się muzyką w zaciszu domowym. I takim przykładem jest właśnie FIIO R7 czyli najnowsze urządzenie przeznaczone do domowej rozrywki. Ponad 3,6w mocy w wyjściu zbalansowanym 5 stopni wzmocnienia a także szeroki wachlarz wyjść słuchawkowych 3,5mm 4,4 oraz XLR. A także wyjścia XLR oraz RCA sprawia że mamy mocno uniwersalne urządzenie które możę stać się sercem nawet dużego audio. Ale co nam siedzi w środku ? Tutaj jest bardzo dobrze. Czyli znany i lubiany procesor snap 660 dzięki któremu bez problemu można odpalić płynnie każda z aplikacji streamnigowych. Do tego możliwość podłączenia myszki/klawiatury pod usb ułatwia użytkowanie systemu,



    Budowa.

    Mamy prostokątną bryłę z wyraźnym dużym ekranem. A także z 2 pokrętłami do wyboru trybu urządzenia ,A także głośności. Pod klapką skrywają się wyjścia słuchawkowe. Z boku mamy wentylowaną obudowę w kształcie plastra miodu zapewniająca cyrkulacje powietrza. Wiec nawet długie sesje nam nie groźne. Z tylu mamy 2 wejścia usb rozszerzające nasze możliwości. Najciekawszą chyba opcją jest możliwość podłączenia myszki i klawiatury. Oprócz tego producent przewidział także możliwość podłączenia osobnego dedykowanego wzmacniacza liniowego. Dla wielu osób miłą wiadomością będzie żę producent oprócz wifi zapewnił nam możliwość podłączenia urządzenia po kablu do internetu w celu stabilnego działania tam gdzie wifi jest nie najlepszej jakości. Całość wydaje się wykonana solidnie a 2 podstawki załączone do zestawu pozwalają nam „regulować” kąt pochylenia urządzenia. Do tego wyraźny jasny ekran 3 wyjścia słuchawkowe XLR,4.4mm oraz 6,3mm.
    Z tyłu mamy wyjścia XLR RCA optyczne coax. Oraz wejścia COAX i optic.

    Funkcjonalność.

    Tutaj jest prawdziwe centrum rozrywki. Producent daje nam możliwość rozszerzenia R7 o myszke klawiaturę czy dodatkowy monitor za pomocą usb DP. W przyszłości producent zapowiedział pilota do R7 więc robi się co najmniej ciekawie. System działa bardzo płynnie nic się nie zawiesza i nie czekamy tydzień na reakcje urządzenia. Z racji systemu Android mamy dostęp do wszystkich serwisów streamingowych. Niezależnie czy gramy z Titadala czy Apple music możemy cieszyć się bezstratna jakością muzyki. Zmian trybu jest prosta i intuicyjna wystarczy kliknąć czy chcemy używać pure music czy może skorzystać z wejścia coaxialnego czy trybu android. Zmiana trybu z line out na słuchawkowy odbywa się poprzez pokrętło z frontu obudowy. Mamy obsługę FIIO ROON a także air play więc spokojnie może dam działać jako streamer dla dużego audio albo dac z fukcją streamera.


    Brzmienie.

    Sercem R7 jest znany i lubiany DAC ESS 9068AS PRO a także podwójny wzmacniacz THX AAA 788. Jak już wspominałem urządzenie dysponuje sporym zapasem mocy która pozwoli na wysterowanie większość słuchawek na rynku. Osobiście sporo czasu spędziłem z wymagającymi R70X 470ohm które bez problemu zostały wysterowane po wyjściu zbalansowanym XLR. Połączenie muzykalnego 9068 z THX daje świetne efekty. Dźwięk mamy neutralny z dobrze poprowadzonym dolnym zakresem brzmienia który jest bardzo dobrze kontrolowany. Scena ładnie rozchodzi się na boki. Dźwięk jest lekko ocieplony widać tutaj wpływ kości, ale nie pozbawiony szczegółów. W perspektywie dłuższych odsłuchów sprawdza się to wyśmienicie. Środek nie narzuca się mocno do przodu nawet w mocno jasnych OLLO S4R które mają właśnie podkreślony środek pasma przydatny przy odsłuchach jest bardzo dobrze kontrolowane i wokale kobiece brzmią obłędnie.


    Podsumowanie

    FIIO R7 w cenie 3700 zł mocno zamieszało na rynku All in One w segmencie słuchawkowym. Duża moc a także 5 stopni wzmocnienia sprawia ze możemy używać od iem po wymagające planary. System android znany z DAPów sprawia że każdy serwis streamingowy jest w zasięgu ręki. Szybka zmiana trybu i kompaktowy rozmiar o raz możliwość podłączenia monitora + klawiatura/mysz sprawia że mamy mega kompletny system domowej rozrywki. Obsługa airplay oraz roon sprawia ze spokojnie może robić za streamer do dużego audio. W zapowiedziach jest też pilot oraz aktywne monitory. FIIO zdecydowanie pokazało jak powinien wyglądać nowoczesny system all in one w segmencie słuchawek. Mocna rekomendacja.

  • Krzysztof St - FB - fiio fh7s

    FIIO FH7S – rozrywkowe granie.

    Najnowsze półotwarte słuchawki od FIIO dotarły do mnie dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora tej marki firmy audiomagic.pl . FH7s to rozrywkowe granie ze świetną sceną dzięki specyficznej konstrukcji. Mimo tego bardzo fajnie się sprawdzają nawet na mieście a izolacja od otoczenia jest na przyzwoitym poziomie(testowane w metrze). A jak wiele osób wie że bardzo lubię strojenie i granie FIIO. Wiec zaczynamy małe podsumowanie przygody z tymi małymi cudeńkami.


    Pakowanie zawartość.

    Tutaj raczej skupie się na zawartości pudełka ponieważ FIIO nie żałuje nam dobroci. W zestawie mamy 2 wtyki do kabla które są wymienne czyli 3,5mm oraz 4.4mm. Stylowe etui do przechowywania słuchawek a także mega duży wybór wszelkiego rodzaju pianek oraz tipsów. Większość słuchaczy raczej dobierze sobie idealnie pod siebie parę która będzie najlepiej pasować do ucha. Czyli śmiało możemy powiedzieć że na dzień dobry dostajemy wszystko co potrzebne do słuchawek bez potrzeby zakupu dodatkowych akcesoriów. W zestawie także znajdziemy wymienne filtry treble/bass żeby zmodyfikować brzmienie naszych słuchawek. Domyślnie mamy filtr zbalansowany.

    Budowa
    Jak już wcześniej wspominałem FH7S to konstrukcja półotwarta wiec mamy naprawdę przyjemną scenę. Co najważniejsze projektanci postanowili odświeżyć wygląd i mamy zupełnie nowy kształt słuchawek , przy zachowaniu dużej wygody i ergonomii użytkowania. Do wyboru mamy też 3 filtry zmieniające sygnaturę naszego brzmienia. Bass,treble albo zbalansowany. Dodatkowym plusem są wymienne wtyki w kablu ponieważ możemy spokojnie wybrać między zbalansowanym 4.4mm a 3,5mm SE.

    Brzmienie

    Nowe 7 to rozrywkowe granie z podbitymi skrajnymi pasmami i lekko cofniętą średnicą. Osobiście preferowałem granie na filtrze basowym podkreślającym dół pasma. Mimo rozrywkowej formy strojenia mamy bardzo fajną bogatą scenę poprzez zastosowanie półotwartej obudowy. Co świetnie sprawdza się w popowych czy hiphopowych klimatach a także w muzyce elektronicznej. Osobiście uważam że jest to fajny progres w porównaniu do FH7 klasycznych . Mimo podkreślonych skrajnych pasm granie nie jest męczące i nie sprawia że po kilku minutach mamy dość z powodu zbyt ostrego męczącego grania. Jest miło rozrywkowo. A ergonomiczny kształt słuchawek dopełnia całości. W porównaniu do moich prywatnych FA7s widać sporą różnice w scenie na plus dla FH7s a także szerszy bas.

    Podsumowanie.

    Jeśli lubicie rozrywkowe granie i szukacie uniwersalnych słuchawek to właśnie FH7S jest dla was. Bardzo fajne rozwinięcie FH7 szczególnie jeśli jeszcze pobawimy się filtrami pod nasze preferencje.
    Jeśli byście mieli ochotę osobiście sprawdzić jak się sprawują to w najbliższy weekend będą dostępne na targach AVS więc każdy może się przekonać czy to właśnie ich poszukujecie. Naprawdę warto 😊
  • Krzysztof St - FB - Fiio M17

    FIIO M17 stacjonarny DAP. Czy to szaleństwo mogło się udać ? Czy abstrakcyjna wizja inżynierów z państwa środka jest strzałem w 10? A może mamy do czynienia z prężeniem muskułów i pokazaniem że można stworzyć "przenośnego" potwora dającego rade napędzić większość słuchawek na rynku? W tej ciekawej audio podróży po wizji Azjatyckich mistrzów elektroniki pomogli mi Panowie z audiomagic.pl za co serdecznie im dziękuje. Skupie raczej się na ergonomii u użytkowaniu niż na muzycznym aspekcie.
    Opakowanie
    Tutaj ładnie schludnie typowe dla FIIO czarne wzornictwo. Zapakowane schludnie i w stylu marki. Gdzie znajdujemy DAP i zasilacz stacjonarny do odtwarzacza. Czyli coś co odróżnia M17 na tle konkurencji ale o tym później. Kolejne pudełko zawiera metalowy stojak z chłodzeniem dla naszego odtwarzacza. Tutaj klasycznie kabelek i sam stojak jakże przydatny w tej konfiguracji. Ale to tym kilka słów później.
    M17 odtwarzacz. Tutaj mamy prawdziwa wagę ciężką jeśli chodzi o DAPy. Ponad 6cali i słuszna waga która w porównaniu do M11 plus którego używam na co dzień jest delikatnie mówiąc znacząca. Nie widzę tego jak chodzę z nim po mieście nawet w zimowe dni gdzie w kurtce mam spore kieszenie. W lato to chyba osobna torba by tylko ratowała. Ale sam producent nazywa to Portable Desktop-Class Player. Więc już nazwa wskazuje że głównym założeniem jest używanie na biurku mimo rodowodu z audio mobilnego. Odtwarzacz przychodzi nam w brązowym etui i tutaj pierwsze moje zastrzeżenie mógłby bardziej pasować i przylegać jak ma to miejsce w M11 plus gdzie zdecydowanie lepiej to wygląda. Jeśli chodzi o wyjścia słuchawkowe to mamy cała game 6.3 4.4 2.5 i 3.5mm więc cała gama wyjść SE oraz zbalansowanych. Za regulacje głośności odpowiada klasyczny potencjometr umiejscowiony na górze urządzenia. Tutaj jednak byłbym za zastosowaniem panelu dotykowego jak w M11 plus który w konfiguracji desktopowej byłby zwyczajnie wygodniejszy i dostęp do niego byłby łatwiejszy. Podobnie ma się z przyciskiem power który jest mniejszy niz w m11 plus przez co ciężej się go używa jak odtwarzacza jest na standzie. Całość ratuje opcja wybudzania ekranu poprzez podwójne pukniecie w ekran z której osobiście korzystałem bo jest o wiele wygodniejsza niz szukanie przycisku. Tak samo z reszty przycisków nie skorzystałem ani razu po za "testem" ponieważ sterowanie z poziomu aplikacji i ekranu jest o wiele wygodniejsze.
    A ty jak chłodzisz swojego dapa?
    Producent dołaczył nam do zestawu stojak z aktywnym chłodzeniem mającym zapobiec przegrzaniu się naszego cacka jak chcemy wycisnąć z niego maksymalną moc. z tyłu naszego stojaka mamy wiatrak znany z komputerów. Niestety nie ma róży bez kolców i jako że aktywne chłodzenie to też głośne. Jak przy słuchaniu szum nam nie przeszkadza to osoby w pomieszczeniu raczej nie będą zachwycone. Ale faktycznie chłodzenie robi robotę i odtwarzacz nie nagrzewa się nawet jak damy mu w kość.
    MOC GAIN i prężenie muskułów.
    Za moc odpowiada tutaj układ z znany ze stacjonarnego FIIO K9 PRO THX-AAA 788 Pro
    w parze z podwójnym chipsetem Dual DAC z dwoma flagowymi przetwornikami DAC ES9038Pro. I co nam oferuje w wersji mobilnej 4 stopnie GAIN low medium high i dla słuchawek wokół usznych. Co już sprawia że mamy spory zapas mocy. Zabawa całą zaczyna jak podłączymy zasilanie i przerzucimy w tryb działania ze stacjonarnego zasilania. W tym monecie aktywuje nam się ulepszony tryb 5 dla słuchawek wokół usznych. W tym trybie już obowiązkowe jest używanie chłodzenia ponieważ dap zaczyna generować dużo ciepełka więc zima nam nie straszna.
    Granie.
    Do testów używałem głownie MEZE LIRIC w trybie ulepszonego trybu pod zasilaniem. Granie jest neutralnie bardziej techniczne bym rzekł . Nie brakuje mocy widać wpływ kości SABRE na brzmienie zestawu. Ale bardzo miło zaskakuje tryb zbalansowany gdzie nie ma żadnych problemów i prze sterów. Moje r70x dostały na prawdę dużo powietrza i poprawiła się scena ze względu na wymagania prądowe tych słuchawek. Granie powiedziałbym bardziej techniczne delikatnie rozjaśnione w mojej opinii. Bez narzucanego chamskiego dołu. Co może się sprawdzać w wielu przypadkach ciemniejszych słuchawek.
    Ergonomia i użytkowanie.
    Czyli najciekawsza sprawa jak ma się sprawa użytkowania na co dzień. Więc waga moim zdaniem przekreśla zabranie go na miasto. Waga i wielkość niestety nie napawa optymizmem możę jakbyśmy mieli lecieć w dłuższy rejs samolotem ale ciągłe to bardziej stacjonarne niż mobilne rozwiązanie. Mając do wyboru M17 a M11 plus gabaryty mniejszego brata odrazu wygrywały i lądował on w mojej kieszeni. Zdecydowanie jest to zabawka na biurko czy w domu czy w pracy jak mamy taką możliwość . Kontrowersyjny może być aktywny system chłodzenia niezbędny żeby wycisnąć 100% z niego. Ja podczas testów korzystałem z APPLE MUSIC . Jeśli chodzi o moc obliczeniowa i płynne działanie aplikacji to nie mam nic do zarzucenia. Wielki ekran i stojak sprawia ze nie ma problemu z wybraniem ulubionego utworu. niestety nie kupiło mnie pokrętło bardziej bym wolał rozwiązanie znane z M11plus które by było wygodniejsze niż pokrętło do którego musimy sięgać z góry. Wybudzanie ekranu to obowiązkowo podwójnie tapniecie ponieważ jak wcześniej zauważyłem przycisk power jest z boku i mały więc mało praktyczny. Kolejną rzeczą jest ze potrzebujemy 2 kabli zasilania 1 usb c od stojaka a drugi już do samego DAP. Korzystałem podczas pracy zdalnej i nawet mi się podobało tylko niestety kable robią swoje i trochę dużo się zrobiło na biurku biorąc pod uwagę resztę peryferii do PC . oczywiście może też robić jako DAC podłączony do komputera ale skupiłem się na użytkowaniu poprzez aplikacje na odtwarzaczu. Trochę czasu potrzeba żeby się przyzwyczaić do obsługi z poziomu aplikacji na pochylonym lekko odtwarzaczu. Jest to ciekawe i inne doświadczenie niż to co zazwyczaj mamy. tutaj chyba wchodzą w grę własne preferencje na pewno wpisywanie utworów nie jest tak komfortowe jak na telefonie czy komputerze bardziej przypomina wpisywanie na poziomym tablecie. Ciężko o jednoznaczną opinie z jednej strony mamy wszystko w jednym i do tego wszystkie serwisy streamingowe a z drugiej strony patrząc na m17 jako dap jest wielki i nie poręczny na mieście. Na biurko użytkowanie mi się podobało ale jednak parę rzeczy bym poprawił w celu poprawy komfortu. Nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić. Duża moc świetne techniczne granie łatwość w przeniesieniu. A z drugiej strony nie standardowe podejście i aktywne chłodzenie generujące hałas.
    Podsumowanie.
    FIIO M17 jest jedyne w swoim rodzaju i jest nowym podejściem do odtwarzaczy na biurko. Chyba każdy musi sam ocenić. Były momenty gdzie rozwiązanie FIIO mi się podobało a były też gdzie preferowałem swój zestaw stacjonarny. Jest to na pewno dobry prognostyk na przyszłość że producenci nie boją się sięgać po nowe rozwiązania i ryzykować. Czuję że znajdzie swoją nisze na rynku ale nie obejdzie się bez krytyki ze względu na gabaryty wagę i aktywne chłodzenie przy najwyższym gain. Czy osobiście bym wziął na stałe? Tutaj dobre pytanie. Jakbym miał osobny pokój gdzie mógłbym usiąść ze szklanką szlachetnego trunku w akompaniamencie dobrych kubańskich cygar bym na pewno rozważył. NA mieście M11 PLUS jest niezastąpiony. Dziękuje jeszcze raz audiomagic.pl za udostępnienie tej audio ciekawostki.
  • Krzysztof St - FB - FiiO FA7s

    FIIO FA7S mój najświeższy zakup i zarazem pierwszy w tym roku. W audiomagic.pl wiedzę że mam słabość do grania i strojenia FIIO więc namówili mnie na odsłuch. W sumie tutaj mógłbym zakończyć bo po 2 dniach dzwoniłem że są już moje i robię przelew. Nie oddam za żadne skarby.
    FA7S to 6 przetworników armaturowych na stronę . Świetny bas i średnica. Kupiły mnie dosyć szybko chyba zbyt emocjonalnie podchodzę do zakupów
    Ale do konkretów
    Pudełko i zawartość.
    Tutaj mamy typowe FIIO utrzymane w stylistyce K9 PRO. Czarny karton z grafiką przedstawiająca słuchawkę. W środku producent nam dorzuca klasyczne plastikowe etui. Co według mnie jest super posunięciem ze względu na praktyczność zastosowania oraz to że jest dosyć pancerne. Jeśli wrzucimy do plecaka czy kieszeni nie musimy się martwić ze coś się stanie z naszymi słuchawkami. Bardzo miłym dodatkiem jest też kluczyk do podważania słuchawek o złączu MMCX dzięki któremu bez problemu odepniemy kabel w naszych słuchawkach. Klasycznie zestaw pianek i tipsów dla każdego coś dobrego. Ja osobiście wybrałem pianki klasycznie w moim wypadku.
    Kabel. I tutaj mamy najlepsze do FA7s producent zastosował wymienną końcówkę kabla. Co oznacza ze na dzień dobry mamy do wyboru 3,5mm 4.4mm 2,5mm. Ja wybrałem 4.4mm balans. Kabel bardzo dobrze wykonany i nie mam do czego się przyczepić.|
    Brzmienie
    Bas.
    Tego tutaj nie brakuje jest dużo ale nie tak rozlany jak np. przy honeydew bardziej punktowy przyjemny nie zlewa się. Największy atut chyba który mnie kupił. Sprawdza się świetnie w Hip Hopie i bardziej rozrywkowych kawałkach.
    średnica/wokale.
    Tu bardzo ładnie mam wrażenie że trochę wysunięta do przodu co akurat z podbitym basem mi pasuje na mieście przy bardziej żywiołowej muzyce jak HH czy metal albo power metal. Jest ładnie wyraźnie.
    Scena
    Jeśli szukamy sceny niczym w FH9 czy Andromedach to niestety nie jest słuchawka dla nas. Scena jest dosyć wąska nie sprawdzi się przy utworach mocno instrumentalnych orkiestrowych gdzie wymagana jest duża scena. W przypadku bardziej funowego grania czy hip hopu nie jest to odczuwalne. Na pewno bardzo dobrze zareaguje na dobre źródło które poszerzy scenę tutaj świetnie K9 PRO się sprawdziło które daje dużo powietrza w graniu.
    Góra
    To chyba moje największe zaskoczenie bo np. W Dunu SA6 właśnie góra jest czymś czego mi brakowało. Tutaj jest bardziej wyraźna nie jest mega ostra nie ma jest zbyt dużo co akurat lubię i przy moich preferencjach słuchowych świetnie się komponuje z mocnym wyraźnym basem. Mam wrażenie że lekko zaokrąglona jest.
    Podsumowanie.
    Jako że nabyłem je drogą kupna nie będzie zaskoczeniem że basowo funowe granie mnie kupiło. Na mieście to w tej chwili słuchawki numer jeden szczególnie że są małe i świetnie pasują mi w uchu. Jedynie bałem się małej izolacji ze względu na konstrukcje ale przeżyłem w ruskim wagonie metra więc chyba nic więcej nie jest mi w stanie przeszkodzić na mieście.
  • Krzysztof St - FB - FiiO BTR7

    FIIO BTR7

    W końcu zawitał do mnie najnowszy BTR7 czyli dac/amp na BT. Jest to w prostej linii model wyżej od popularnego btr5 i swoisty następca w portfolio Q5s. Głównym przeznaczeniem są słuchawki iem i mało wymagające słuchawki pełno wymiarowe. Dedykowana aplikacja FIIO i wzmacniacz THX czyli brzmi dobrze pod przenośne audio. Do tego wbudowany mikrofon i etui na urządzenie(niestety bez klipsa)


    Wygląd

    Tutaj stylistyka nawiązuje do linii najnowszych dapów z serii M czyli ostre geometryczne linie które dają lekko zadziorny wygląd urządzeniu. Do dyspozycji mamy wyjścia 3,5mm i 4,4mm co na pewno ucieszy wiele osób że producent przeszedł na popularniejszy standard 4.4mm . Do dyspozycji mamy też wyraźny ekran w którym możemy pobawić się ustawieniami, zmienić gain czy EQ. Bardzo przyjemnym rozwiązaniem jest aktualizacja firmware z poziomu aplikacji. Nie potrzeba już podłączać urządzenia do komputera wystarczy kliknąć w telefonie i poczekać.

    Brzmienie.

    W BTR7 został użyty dac ESS oraz wzmacniacz THX który mocno preferuje do IEM (osobiście posiadam M11 plus ltd.) Co z mojego punktu widzenia/słyszenia jest świetnym rozwiązaniem.
    THX ze względu na swoją charakterystykę jest bardziej techniczny niż np. NFCA użyty w G5. Co sprawia że jest fajną alternatywą dla bardzo udanej G5. Co pierwsze rzuca się w uszy to bardzo dobra scena która wyraźnie mi się poszerzyła przy FA7S. Moim ulubionym połączeniem jest MEZE ADVAR po srebrnym kablu, idealna synergia. Szczególnie że delikatne techniczne granie THX świetenie sprawdza się w kontroli góry która advar ma momentami ostrzejsze. Bas schodzi nisko ale nie buczy a średnica nie jest skrajnie cofniętą .
    Podsumowanie.

    Btr7 to jedno z najlepszych rozwiązań w tym momencie na rynku dla osób szukających urządzenia BT do swoich IEM. Użycie połączenia THX + ESS sprawia że mamy świetne techniczne granie. Obok G5 która gra bardziej neutralnie przez co ciemniej ale ma więcej mocy must have do przesłuchania i oceny które brzemiennie nam pasuje. W zestawie mamy załączone etui niestety bez klipsa znanego z tańszych braci. Tutaj minusik dla producenta bo musimy dokupić dodatkowe etui jeśli chcemy w pełni korzystać z dobrodziejstwa mikrofonu przypiętego do ubrania. Ale warto się pochylić i chwile posłuchać. Bardzo ciekawe rozwiązanie dla fanów IEM.
  • Krzysztof St - FB - K9 Pro

    FIIO K9 PRO
    Nowy rok nowy test. Szukając nowych doznań zabrałem z audiomagic.pl flagowy wzmacniacz od FIIO obsługujący MQA oraz BT na kościach AKM AK4499 w sekcji DAC oraz wzmacniaczem THX AAA 788+. Całość jest zamknięta w czarnej obudowie która naprawdę ładnie się prezentuje na biurku.
    Pudełko i wygląd wzmacniacza.
    Tutaj mamy typowe dla nowych produktów FIIO czarne pudełko z grafiką przedstawiająca produkt. Jest ładnie schludnie nowocześnie. W środku klasycznie niezbędne kable usb, zasilający oraz papierologia. Już wyjmując wzmacniacz z pudełka czujemy że jest to kawał sprzętu i parę kg waży. Całość jest utrzymana w czerni bez wyświetlacza a o próbkowaniu pliku informuje nas podświetlenie wokół centralnie umieszczonego na froncie potencjometra. Z frontu mamy także 2 wyjścia zbalansowane 4.4mm oraz XLR oraz 3.5SE. Do obsługi służa nam 2 suwaki gdzie możemy wybrać poziom wzmocniania (gain) albo tryb pracy urządzenia Hp/dac/pre. A takżę 2 guziki jeden odpowiedzialny za wybór źródła drugi jest to zwykły wyłącznik. Wszystko utrzymane w minimalistycznej formie. Obsługa jest bardzo intuicyjna i nie potrzeba dużo czasu żeby sprawnie przechodzić między trybami pracy czy wzmocnieniem.
    Pokrętło potencjomenta chodzi lekko oraz płynnie nie sprawia problemów żeby wybrać idealny poziom głośności który oczekujemy.
    Wejscia/wyjścia
    Oprócz wspomnianych wcześniej wyjść na froncie 4.4mm/xlr/6.3mm na słuchawki inżynierowie z FIIO zaopatrzyli nas w wyjścia RCA oraz zbalansowane XLR z tyłu urządzenia więc bez problemu wysterujemy monitory aktywne czy podepniemy inny wzmacniacz wykorzystując sama sekcje DAC urządzenia. Do dyspozycji mamy również klasyczne USB A , coaxial oraz optyczne. Z weść analogowych do dyspozycji mamy RCA oraz 4.4mm zbalansowane. Tym czym się wyróżnia fiio jest USB typu C z boku obudowy więc nie jesteśmy ograniczeni tylko to wejścia z tyłu i bez problemu podepniemy źródło z boku co jest wygodne ponieważ możemy wykorzystać zwykły kabel od ładowarki.
    BT.
    Producent także zadbał o bezprzewodową łączność BT i obsługę wysokich kodeków do przesyłania muzyki LDAC/AptX Adaptive/AptX HD. Co w obecnych czasach i popularności serwisów streamingowych na komórce daje nam szerokie pole manewru szczególnie jeśli używamy go w trybie dac lub pre.
    Brzmienie
    Zastosowany zbalansowany wzmacniacz THX AAA 788+ prezentuje nam techniczne bardzo granie co stanowi bardzo dobrą i ciekawą alternatywę dla mojego prywatnego setu Toppinga. Świetnie dogadywał się w instrumentalnych kawałkach przy użyciu moich ukochanych R70x nie ograniczając detali świetnie prezentująca scenę. Jazz blues wokalne popisy nie stanowią dla niego problemu. Jeśli jesteśmy fanami technicznego grania jakie prezentuje THX to na pewno spędzimy nie jeden wieczór delektując się brzmieniem naszych słuchawek.
    Bas prezentuje się bardzo dobrze nie jestem fanem zbytnio podbitego sztucznie grającego basu raczej zrównoważonego co bardzo się przydaje w przypadku MEZE 99 NEO które same z siebie są basowym potworem czy najnowsze Fiio FA7S po balansie mające sporo basu ale więcej o nich w osobnym poście. Średnica i prezentacja wokali jest na bardzo dobrym poziomie nie jest zbytnio wysunięty nie narzuca się czy to wokalnych popisach Celine Dion czy rapowych podróżach z ERO.
    Scena bardzo dobrze się tutaj prezentuje jest jej dużo nie ogranicza słuchawek czy sa to iem czy pełnowymiarowe słuchawki otwarte R70x czy zamknięte FH5 z rozwiązań dokanałowych. Jest bardzo dużo sceny świetnie zaprezentowanej nie kaleczy też góry przesadną jasnością i ostrością w odbiorze. Wzmacniacz jest bardzo równy techniczny ze świetną sceną. Stanowi świetną przeciwwagę do ciemniejszego grania Toppinga. Oraz oferujący sporo mocy 2000mW(32Ω) jak na konstrukcje zintegrowaną.
    Podsumowanie.
    FIIO zaprezentowało bardzo ciekawe i udane zestawienie kości AKM i wzmacniacza THX. Mnogość wyjść sprawia że mamy pełen komfort w wyborze kabli oraz słuchawek jakie użyjemy. Bez problemowo na low gain jest wstanie wysterować słuchawki dokanałowe bez szumów i zanieczyszczeń. A przerzucając na high gain radzi sobie także z bardziej wymagającymi słuchawkami pełnowymiarowymi. Bogatość wyjść rca i XLR sprawia że bez problemu możemy podłączyć czy to głośniki czy inny wzmacniacz ja do testów miałem podłączonego Toppinga l30 żeby sprawdzić sama charakterystykę brzmienia wzmacniacza przy użyciu tego samego DAC. Przejście z trybu HP do DAC jest bardzo płynne i bez problemowe wystarczy przesunąć suwak.
    FIIO K9 PRO jest świetnie zaprojektowana dająca nam bardzo przyjemne techniczne granie co może być kluczowe dla wielu użytkowników.
  • Krzysztof St - FB - FiiO KA1

    FIIO KA1 – Mój nowy maluch.

    Po fenomenalnym IFI GO BAR czas przyszedł na test i finalnie zakup budżetowego FIIO KA1.
    Tutaj podziękowania dla audiomagic.pl za wypożyczenie do odsłuchu.
    Ten mały i bardzo przyjemny dongielek będzie mi służył jako zastępstwo NOBLI TWS i DAP. Oczywiście nie może się porównywać do trzykrotnie droższych rozwiązań IFI czy Cayin, ale skradł mi serduszko (bardziej moje pieniądze). Co sprawiło że postanowiłem zainwestować w mały nie pozorny dongielek z kategorii entry level? To zapraszam niżej gdzie pokażę mój punkt widzenia.

    Zawartość-Pakowanie-Budowa

    Zapakowane w ciemne pudełko z motywem dongla i modelem urządzenia. Ładnie schludnie adekwatnie do ceny. Zawartość nie jest jakaś mega wielka ale zawiera najważniejsze czyli Dongielek na USB-C (kabel nie jest odpinany) a także przejściówka za C na A. moim zdaniem nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Jesteśmy w stanie wykorzystać go czy to z telefonem tak jak w moim przypadku gdzie nie mam złącza jack czy stacjonarnie z komputerem. U mnie domyślnie będzie to urządzenie głównie używane w biurze albo na mieście jak zapomnę naładować TWS. Całość jest nie większą niż zapalniczka, urządzenie bez kabla to mniej więcej tak połowa zapalniczki z Żabki. Posiada podświetlane kółko pokazujące próbkowanie muzyki jakiej słuchamy.

    Brzmienie

    KA1
     działa na ES9281 AC PRO oraz obsługuje jack 3.5mm. Nie ukrywam że nie miałem wielkich oczekiwań w momencie brania do odsłuchu. I gdyby ktoś powiedział że kilka dni później go kupie żeby dołączył do kolekcji audio bym co najmniej się zdziwił. Granie jest bardziej rozrywkowe z delikatnie podbitym dołem i góra. Średnica oraz wokale nie jest wyeksponowana do przodu raczej że tak powiem pośrodku ale nie niknie w zalewie skrajnych pasm. Moje ulubione połączenie to z MEZE 99 NEO oraz Classics. A także z DDhifi Janus 2 (może coś więcej o nich napisze). Brzemienie ogólnie jest bardzo przyjemne lekko rozrywkowe i bezpieczne. W swojej klasie cenowej bardzo dobrze się broni. Scena jest przyzwoita jak na tą klasę cenową. Porównywałem z dragonfly black którego posiadam od kilku lat i o wiele lepiej. Nie jest tak ciemnie i skrajnie basowo. Scena lepsza i ogólny odbiór brzmienia o wiele przyjemniejsze nawet odsłuch przez parę godzin nie sprawił że byłem znudzony (chyba że audytem który robiłem).

    Podsumowanie

    FIIO KA1
     zostaje u mnie w domu i już nie wraca do audiomagic.pl. Więc ciężko o lepszą rekomendacje niż zakup. Kompaktowe rozmiary bezproblemowe działanie z PC android oraz ipad (używam przejściówki od hilidac). Do tego rozrywkowe ale nie męczące granie sprawia że jest to świetna opcja jako entry level albo jak w moim przypadku mobilny zestaw do biura czy na krótkie wyjścia kiedy nie chce zabierać DAPa. Jeśli szukacie taniego przyjemnego dongla do 300zł to FIIO KA1 będzie bardzo fajnym rozwiązaniem. Pamiętajcie że każdy ma swój gust i preferencje. Ale naprawdę warto zainteresować się nim. Podejrzewam że jak w moim przypadku zostanie u was na dłużej. Jak jakieś pytania to zapraszam.

Jesteś niezalogowany. Tylko osoby zalogowane mogą dodawać opinie o produkcie. Kliknij aby się zalogować.
Zapytanie o produkt
Pola oznaczone (*) są wymagane Twoje dane będziemy przetwarzać zgodnie z naszą Polityką prywatności.